537 81 91 91
Poznań

608 300 614
info@malaarmia.pl

Asertywność w dzisiejszych czasach


W dzisiejszych czasach, kiedy żyjemy pod dużą presją, cecha ta okazuje się szczególnie przydatna. Wielu z nas ma trudności z byciem asertywnym, co w dużej mierze związane jest z niskim poczuciem własnej wartości i kompetencjami. Asertywność często jest  mylona z ignorancją czy poczuciem wyższości, a tak naprawdę zakłada poszanowanie poglądów i oczekiwań własnych, bez naruszania granic innych osób.
 Zasada wzajemności, uszanowania prywatności, starszeństwa, tolerancji, czyli klasyczne kanony etykiety, w dalszym ciągu obowiązują. Powiedziałabym nawet więcej, że są one w czasie pandemii wystawione na próbę. To znaczy, powinny być obecnie w większym stopniu realizowane. Teraz trzeba być bardziej cierpliwym, znosić pewne regulaminy, które wcześniej nie obowiązywały  Przy tych wszystkich nowych obostrzeniach często jednak zapominamy o podstawowych zasadach savoir-vivre. 
Ludzie często nie szanują tego, że trzeba zachować dystans półtora metra. Jeżeli widzę kogoś bez maski, po prostu sama się odsuwam, bo wiem, że osoby, które nie zasłaniają ust i nosa, są czasami agresywne. Zauważyłam, że jak się  komuś  zwraca  uwagę, ludzie po prostu źle reagują są niegrzeczni i nie przyzwyczajeni. 
No właśnie, może zamiast określenia „zwracanie uwagi” lepiej nazwać „taktowną reakcją”?, która  jest często dla nas wyzwaniem – tak sytuacyjnym, jak i językowym. Wychodzę z założenia, że wszystko można powiedzieć, o wszystko można prosić, tylko trzeba to robić w sposób kulturalny, który nie urazi drugiego człowieka. Bo w savoir-vivre chodzi o to, żeby pokazać, że ja szanuję inną osobę. Najlepiej powiedzieć to z uśmiechem: “bardzo prosiłbym, żeby założyła pani maskę, bo boję się o swoje zdrowie”. I taka “taktowna reakcja” zazwyczaj przełamuje lody. 
  Jest takie powiedzenie, że „Dama/ Dżentelmen cierpi w milczeniu”, ale to cierpienie też powinno mieć swoje granice tym bardziej w dzisiejszych czasach. Powinniśmy zwracać uwagę, ludziom, którzy nie przestrzegają obostrzeń, aby dostosowali się do tych zasad, ponieważ to jest sprawa naszego bezpieczeństwa i zdrowia oraz spełniania pewnego obowiązku obywatelskiego. Bądźmy asertywni nie tylko w czasie panującego wirusa, on kiedyś zniknie a dobre zwyczaje zostają na całe życie :)

Strach z powodu Covid i jego konsekwencje dla lokalnych przedsiębiorców

Małe firmy są podstawowym lub jedynym źródłem dochodów dla 2 mln polskich rodzin i ich kilku milionów pracowników. Skutki Pandemii dotyka większość lokalnych przedsiębiorców, którzy zmuszeni zostali do ograniczenia a czasem nawet całkowitego zamknięcia swych firm. Krajowa Izba Gospodarcza zwraca uwagę, że obecny kryzys wywołany przez Koronawirusa uderzy w pierwszej kolejności w najmniejszych przedsiębiorców. Niepewność na rynku i dalsza perspektywa zmniejsza chęć firm do nowych inwestycji - prawie połowa nie zamierza w najbliższych miesiącach inwestować. Pozostali stawiają głównie na maszyny i technologie – w tym w automatyzację, która pozwala łatwiej przetrwać pandemie. Za to firmy słabo zautomatyzowane są obarczone dużym ryzykiem. Można wywnioskować, że kryzys dopiero się rozwija i nie da się wykluczyć wzrostu skali zwolnień. Od początku pandemii wzrost liczby zwolnień jest największe od 6 lat. To o ponad 40 proc. więcej niż w całym 2019 roku. Dołek na rynku pracy dopiero przed nami, dlatego też ekonomiści są przeciwni jesiennemu lockdownowi. Miasta i Gminy wspierają swoich lokalnych przedsiębiorców np.: obniżką czynszu w miejskich lokalach użytkowych, niższymi opłatami, pomysłami na specjalne vouchery, które można sprzedawać z odroczoną możliwością realizacji czy też inicjatywa stworzenia lokalnego rynku dystrybucji towarów i usług, bez konieczności przebranżowienia, który będzie działać w swoim sektorze. Jesteśmy w absurdalnej i niespotykanej sytuacji a walka z wirusem będzie długa i nie zakończy się w tym roku. Społeczeństwo i gospodarka nie mogą przestać funkcjonować, nikt nie jest w stanie sfinansować wielomiesięcznej powszechnej kwarantanny. Aby godnie przetrwać ten trudny czas musimy okazać solidarność. Dlatego też, wspólnie wspierajmy lokalną przedsiębiorczość!


Zapisz się do Wyższej Szkoły Bezpieczeństwa już dziś !

Rekrutacja trwa do końca Listopada to już ostatni dzwonek!!!

Skorzystaj z Bonu Black Weeks - 50% zniżki opłat za drugą część studiów.

Szeroka oferta innowacyjnych specjalności, spersonalizowane podejście do potrzeb studentów, Korzystne bonifikaty oraz wysokie stypendia naukowe! 


WSB dostarcza fachowej wiedzy, praktycznych umiejętności i kompetencji społecznych. Aktywnie współpracuje z pracodawcami i środowiskiem społeczno-gospodarczym.